czwartek, 3 stycznia 2019

Połonina Makowica

To chyba jeszcze nie ten wiek, ale jednak. Całkiem przez przypadek zostałem 100 procentowym ceprem, który zdobywa szczyty pojazdami silnikowymi. Trochę głupio, jednak mając ograniczony czas i inne rozrywki w planie, 3 godzinna wycieczka jeepem była bardzo dobrym pomysłem.

Szczególnie fakt, ze stoję na pace samochodu, po bokach wiszą dwa aparaty, a ja staram się nie wypaść na stromych podjazdach i nie dostać z liścia gałęzią sprawia, że nie jest to jazda na Morskie Oko, ale całkiem fajna przygoda. W dużym  tempie pokonujemy wzniesienia i za chwilę znikają drzewa i wyłania się bezkres ukraińskich gór. Gdzieś w oddali jest Pikuj, Czarnohora - miejsca które kiedyś miałem przyjemność zdobyć. Lecz dziś w planach jest położona 878 m npm Makowica. Zapewne spacer przysporzyłby wielu dodatkowych wrażeń, jednak szybka jazda jeepem jest nowością w moich podróżach górskich. Całkiem pozytywną.
Zatrzymujemy się w punktach widokowych na szybkie fotki i jedziemy mijając rozpadające się chaty w kierunku jak się okazuje schroniska. Z dala już widać znajome flagi - wszechobecną niebiesko - żółta flagę Ukrainy, flagę Unii i jakimś dziwnym sposobem flagę z barwami Stalowej Woli. Skąd oni wiedzieli, że tam się pojawimy? Oczywiście wszyscy wiedzą, że to flaga banderowców, kult Bandery jest tu coraz bardziej namacalny.
Na szczycie czeka nas nie lada spotkanie. Nasz kierowca zaprowadza nas do małej chatki, w której rodowity Hucuł opowiada o tworzeniu sera. Właśnie w tej zaciemnionej chatce produkuje niesamowite wyroby. Fajnie tak słuchać człowieka z innego kraju i być w stanie go zrozumieć. Siedzący obok Niemcy już tego nie mają ;p Po końcowej degustacji i zakupach idziemy do schroniska. Tam nasz kierowca poleca nam nie tylko jedzenie, ale i miejscowe napoje. Są bardzo dobre, a ich cena zachęca do zwiedzania tego pięknego kraju.











spirytus kamforowy i czosnek. Jest moc !

Nas wiecznie tlącym sie ognisku dojrzewa wędzony ser


Tak to ze serem było

flaga Ukrainy, Stalowej Woli i Unii

gdyby było więcej czasu ciężej byłoby wracać





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza